WYBIERZ SIĘ ZE MNĄ DO KHAMU

Okryj starożytną tybetańską kulturę, podziwiaj zapierajace dech krajobrazy Wschodniego Tybetu, spotkaj lamów i nomadów. Zanurz się w mistycznej atmosferze tego miejsca.

Kham, czyli wschodni Tybet jest moją najbardziej ulubioną częścią dachu świata. Położony z dala od głównych szlaków turystycznych, jest miejscem gdzie dociera niewielu turystów. Zachowała się tam żywa tybetańska kultura. W klasztornych uniwersytetach wykładane są najbardziej zaawansowane buddyjskie nauki. W lokalnych pracowniach kwitnie tradycyjne rzemiosło i sztuka. Podróżujących w te rejony zachwycają nie tylko piękno górskich krajobrazów ale, albo przede wszystkim, spotkani po drodze ludzie – głęboko religijni, którzy ideały buddyzmu głęboko zintegrowali ze swoim życiem.

DLA KOGO JEST TA WYPRAWA

DLA OSÓB, KTÓRE PATRZĄ SERCEM
Które otwarte są na doświadczenie, poznawanie innego, obcego. Które chcą wziąć udział w podróży podczas której dba się o siebie i innych.

DLA OSÓB, KTÓRE NIE BOJĄ SIĘ WYJŚĆ POZA STREFĘ SWOJEGO KOMFORTU.
Nocujemy w guesthousach, czasem w klasztorach, czasami w bardzo prostych warunkach. Jemy w lokalnych restauracjach i jadłodajniach. jesteśmy z lokalnymi mieszkańcami. Eksplorujemy naprawdę.

DLA OSÓB, KTÓRE CHCĄ WYJŚĆ POZA SWOJĄ CODZIENNĄ RUTYNĘ.
W trakcie wyprawy mogą być kłopoty z zasiegiem internetu i telefonu…

DLA OSÓB, KTÓRE CHCĄ POZNAĆ TYBETAŃSKĄ KULTURĘ
dla których ważniejsze jest spotykanie ludzi, uczestniczenie w ich codziennym życiu, niż oglądanie Everestu i zwiedzanie zabytków wpisanych na listę UNESCO

DLA OSÓB, KTÓRE CHCĄ ZAJRZEĆ W GŁĄB SIEBIE
spotykamy mnichów, odwiedzamy klasztory i ośrodki medytacyjne. To świetna okazja, żeby nieco zwolnić, spojrzeć wgłąb siebie, lub zadać pytanie mistrzowi buddyjskiemu.

DLA OSÓB, KTÓRE LUBIĄ WĘDROWAĆ
Podczas tej wyprawy będziemy sporo chodzić. Nie będą to intensywne trekkingi, raczej spacery.

*ད་འགྲོ།  – czytaj dadzio – to tybetański odpowiednik jedźmy!

PROGRAM WYPRAWY

Dzień 1. Wylot z Polski*

Spotkamy się na lotnisku w Warszawie, skąd udamy się do stolicy Syczuanu – Chengdu.

Dzień 2. Przylot do Chengdu

Odpoczywamy po locie do Chin. Jeśli czas pozwoli wyruszymy na eksplorację “Małej Lhasy” – dzielnicy tybetańskiej w Chengdu. Po ulicach krążą lamowie w bordowych szatach. Pełno tu sklepów z dewocjonaliami i maleńkich tybetańskich restauracji. A wszystko to w tropikalnym anturażu. To przedsmak tybetańskiej przygody na którą wyruszymy jutro.

Dzień 3. Chengdu — Dartsedo (Kangding) 355km/4-5 h

Dzisiaj rozpoczynamy podróż do Khamu. Kierujemy się do Dartsedo (po chiń. Kangding), jednej z bram pomiędzy między Tybetem a Chinami. Droga prowadzi przez rolnicze tereny Syczuanu, pola na których uprawia się warzywa i owoce oraz plantacje herbaty. Dartsedo to ważne centrum handlu ziołami – Khampowie zbierają je na płaskowyżu tybetańskim i wymieniają na uprawianą w Chinach herbatę.
Noc spędzimy w Dartsedo.

Dzień 4. Dratsedo

Ten dzień przeznaczymy na przyzwyczajenie się do wysokości. Po śniadaniu pojedziemy do doliny Rewoche. To doskonałe miejsce na pieszą wędrówkę i podziwianie ośnieżonych szczytów Lha Mo Tse (ponad 6000 m n.p.m.). Popołudnie przeznaczymy na odpoczynek i eksplorację miasta. 

Noc spędzimy w Dartsedo

Dzień 5. Dartsedo- Lhagang 120 km/2-3 h

Po śniadaniu ruszamy do Lhagangu (po chińsku Tagong). To niewielkie miasteczko w tybetańskiej prefekturze Garze. Położone jest na wysokości 3700 m n.p.m. Lhagang to tradycyjna tybetańska miejscowość, otoczona szmaragdowymi trawiastymi pagórkami. To także doskonałe miejsce na krótkie wędrówki. Z terenów ponad miasteczkiem rozciąga się malowniczy widok na szczyt Mt. Zhara Lhatse (5820 m n.p.m). Dolina i otaczające je łąki opisywane są w wielu legendach i opowieściach o tybetańskich bóstwach. To tutaj w drodze do Lhasy miała zatrzymać się żona Songstena Gampy – Wencheng. Klasztor Lhagang jest jednym z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych w Tybecie. W jego pobliżu wybudowano ponad 100 stup róznych rozmiarów. Okrążając klasztor wraz z pielgrzymami wprawimy w ruch młynki modlitewne. 

Noc spędzimy w lokalnym hotelu w Lhagangu 

To w Lhagangu kilkanaście lat temu zaczęła się moja przygoda. To miasteczko oczarowało mnie atmosferą rodem z “dzikiego zachodu”. Zielone wzgórza, flagi modlitewne i postawni Khampowie w kowbojskich kapeluszach przyjeżdżający tu z czarnych nomadzkich namiotów rozsianych po okolicy aby kupić niezbędne rzeczy. Była w tym dla mnie jakaś magia. 

 

Dzień 6. Lhagang - Garze 260 km/5-6 h

Wczesnym rankiem wyruszamy do Garze. Po drodze towarzyszyć nam będa piękne widoki na górskie przełęcze, poszarpane szczyty, gęste lasy i łąki, na których pasą się kudłate jaki i owce.  Garze to niewielkie miasteczko handlowe, do którego przybywają w interesach Tybetańczycy z okolicznych obszarów, takich jak Dege, Nyarong, Pelyul i oraz regionu Amdo. Z perspektywy otaczających je terenów nomadycznych to gwarna metropolia. Wmieszamy się w barwny tłum tybetańczyków handlujących na ulicach miasta. Odwiedzimy także, wybudowany w 1642 r. klasztor Garze. 

Nocleg w hotelu w Garze

Dzień 7. Garze — klasztor Pelyul 250 km/5 h

Wczesnym rankiem wyruszymy do regionu Pelyul. Pelyul po tybetańsku oznacza ziemię pomyślności. Po drodze towarzyszyć nam będą spektakularne widoki górskich szczytów, łąk i lasów. Na miejscu odwiedzimy jeden z 6 największych i najważniejszych klasztorów Nyingmy (najstarszej szkoły buddyzmu tybetańskiego) na dachu świata i siedzibę jednego z jej największych mistrzów – Penora Rinpocze.  Klasztor wybudowany został w 1665 r. przez Lhachen Jampa Phuntsoga – pierwszego Króla Dharmy królestwa Dege. W klasztorze będziemy mogli obserwować codzienne życie mnichów.

Nocleg w hotelu w Pelyul.

Dzień 8. Pelyul - Dzongsar 90 km/2-3 h

Rano pojedziemy do doliny artystów – Dzongsar. ⅓ zamieszkującej dolinę populacji para się sztuką. Głową klasztoru jest jedne z najbardziej znanych na zachodzie mistrzów buddyjskich – Dzongsar Khyentse Rinpocze (rezydujący obecnie w Bhutanie). To także miejsce słynne w całym Tybecie z shedry – czyli buddyjskiego uniwersytetu oraz z koledżu medycznego. Do dnia dzisiejszego większość tradycyjnych leków używanych w medycynie tybetańskiej pochodzi z tej doliny i przygotowywana jest wg powstałych w klasztorze receptur. Przy odrobinie szczęścia będziemy mogli obserwować tradycyjną debatę mnichów, podczas której młodzi adepci buddyzmu sprawdzają swoje zrozumienie Dharmy (nauki Buddy). 

Nocleg w lokalnym guesthousie

Dzień 9. Dzongsar - Dolina Dopu

Dziś odwiedzimy lokalne centra tybetańskiego rękodzieła w Dzongsar. Region ten znany jest zwłaszcza z czarnej ceramiki, której tradycja wytwarzania przechodzi z ojca na syna oraz pracownię wytwarzania odlewów brązowych. Będziemy mogli spróbować swoich sił w garncarstwie, wszak nie święci garnki lepią 😉 Odwiedzimy także centrum medytacyjne w Gyagu, gdzie mniszki i mnisi praktykują tradycyjne medytacje tybetańskie by zagłębić się w kontemplacyjnej atmosferze tego miejsca. Po obiedzie wizyta w Dopu, uważanej za jedną z najpiękniejszych dolin w regionie. To wspaniałe miejsce na wędrówkę i ulubione miejsce nomadów wypasających jaki. Być może uda nam się wpaść z wizytą do nomadów na czareczkę maślanej herbaty z solą. 

Nocleg w guesthousie.

Dzień 10. Dzongsar — Derge 120 km/3 h

Dzisiaj odwiedzimy jeden z największych skarbów Khamu – drukarnię Dege Parkhang. To jedyna ocalała z zawieruchy rewolucji kulturalnej w Tybecie tradycyjna drukarnia. Będziemy mieli możliwość obserwowania drukarzy, jak z zawrotną prędkością odbijają na drewnianych klockach kolejne pecia (strony). Wszystkie drukowane w tradycyjny sposób teksty pochodzą właśnie z tego parkhangu. Zachowało się tu przeszło 320 tys. klocków drukarskich. Obserwowanie drukarzy jest niesamowitym przeżyciem. Wokół drukarni pielgrzymi z pobliskich dolin wykonują korę czyli praktykę okrążania świętego miejsca. Dołączymy do rozmodlonego tłumu. Przyjeżdża tu niewielu turystów, będziemy równie wielką atrakcją dla nich co oni dla nas. Odwiedzimy także pobliski klasztor Sakya Dege Gonchen. Dege to szczególne miejsce; z tego regionu pochodzi wielu wielkich mistrzów przeszłości i naszych czasów Mipham Chokyi Lodro, XVI Karmapa, Dilgo Khyuentse Rinpoche i in.

Nocleg w hotelu w Dege

Dzień 11. Derge — Yilhun Lhatso - Manigango — Dzogchen 200 km/5 h

Dzisiaj pokonamy jedną z najwyższych przełęczy na naszej trasie – Tro-La (4875 m n.p.m.). Udamy się także do jednego z najświętszych jezior w Tybecie –  Yilhun Lhatso (4110 m n.p.m.). W turkusowych wodach jeziora odbijają się poszarpane szczyty gór,wielkie głazy pokryte są mantrami. To niesamowite i majestatyczne miejsce. Tybetańczycy okrążają jezioro,  my zrobimy sobie tutaj krótki postój na spacer i odpoczynek w drodze do Dzogchen. 
Pierwszy klasztor Dzogchen został założony w 1684 r. przez Pemę Rigdzina. Klasztor znany jest ze swojej uczelni – Shri Singha Shedra, nazwanej na cześć mistrza Dzogchen Shri Singha. Niegdyś znany był jako najważniejsze miejsce, w którym nauczano rytualnych tańców mnichów – czam

Nocleg w guesthousie

Dzień 12. Dzogchen - Garze - okolice Drango

Dzisiaj przejedziemy z Garze do regionu Drango. Po drodze zatrzymamy się nad pięknym jeziorkiem polodowcowym Ngo Tso. Następnie udamy się do miejscowości Niba i dalej do jednego z klasztorów położonego w odległej dolinie. Będziemy nocować w klasztorze na szczycie góry z której rozciąga się piękny widok na całą okolicę.Być może uda się nam porozmawiać z rezydującym tu żywym Buddą; to będzie świetna okazja by uzyskać odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Przekażemy też lokalnej szkole pieniądze na budowę. Jak się nazywa klasztor? Tego nie zdradzę do końca, to niespodzianka.

Nocleg w klasztorze.

Dzień 13. Drango - Danba - wioska Zhonglu 245 km/4-5 h

Rano pojedziemy do regionu Danba, domu Tybetańczyków Gyarong, tybetańskiego plemienia nieco różniącego się od mieszkańców innych tybetańskich regionów. Kobiety z tego regionu noszą się inaczej niż inne Tybetanki – ich głowę zdobi czarna, ręcznie haftowana w kwiaty chusta. Dolina słynna jest także z kamiennych wież obserwacyjnych wnoszonych przy domostwach. Tutejsze wioski uznano za jedne z najpiękniejszych w całych Chinach. 

Nocleg w guesthousie w wiosce Zhonglu.

To jedno z pierwszych miejsc do których dotarłam w Tybecie. Oczarowało mnie swoim pięknem. Pamiętam jak wieczorami wsłuchiwałam się w ciszę i obserwowałem światełka zapalające się jedne po drugich na zboczach doliny. Jak uzbrojona w długi kij chodziłam z gospodarzami zbierać orzechy włoskie, a potem na kolację wyjadłam wszystkie ugotowane ziemniaki – cóż to był za rarytas po miesiącu jedzenia ryżu! Mam ogromny sentyment do tego miejsca. 

 

Dzień 14. Danba — Góry Czterech Sióstr

Wczesnym rankiem udamy się w góry Czterech Sióstr. Zwykle potrzeba co najmniej 1 lub 2 dni, aby cieszyć się ich pięknem. My mamy tylko 1 dzień. Pójdziemy na krótką wędrówkę do doliny Haizi. Jest to najdłuższa dolina tego pasma górskiego. Będziemy mieli szansę podziwiać wszystkie cztery szczyty; najwyższy z nich ma ponad 6 tys. metrów. Z tymi górami wiąże się piękna legenda o 4 siostrach i pandach – z pewnością Ci ją opowiem po drodze.
Nocleg w Rilong.

Dzień 15. Góry Czterech Sióstr - Wolong - Chengdu 245 km/4-5 h

Dzisiaj wracamy do Chengdu. Droga prowadzi przez góry Wolong – miejsce znajduje się ośrodek hodowli pand. Po przyjeździe do Chengdu udamy się na pożegnalną kolację do lokalnej restauracji. 

Nocleg w Chengdu

Dzień 16. Wylot z Chin

Wracamy do domu. Z hotelu udamy się na lotnisko stamtąd do Polski. 

Dzień 17. Przylot do Polski

INFORMACJE O WYPRAWIE

TWOJA INWESTYCJA:

Dla osób z listy oczekujących – 3200 PLN + 2500 USD + bilety lotnicze

Pełna cena: 4700 PLN + 2500 USD + bilety lotnicze

TERMIN:
16 lipca – 1 sierpnia 2020 r. 

GRUPA:
6 -8 osób

NAJWAŻNIEJSZE PUNKTY WYPRAWY:

  • Lhagang – główne miejsce pielgrzymkowe w Khamie
  • Dzongsar – dolina artystów i wielkich praktykujących
  • Derge Parkhang – jedyna ocalała z 3 tybetańskich drukarni
  • Drango – nocleg w klasztorze

* WYLOT Z POLSKI
Jeśli jest Ci wygodniej, nie musisz lecieć z grupą z Warszawy – możemy się spotkać na miejscu w Chengdu.

JAK PODRÓŻUJEMY?

Staramy się by nasza podróż zmieniła nas samych oraz by pozytywnie wpływała na ludzi, miejsca i środowisko, które napotkamy po drodze poprzez interakcje kulturowe oraz dokonywanie wyborów, które pozytywnie oddziałują na lokalne środowisko i gospodarkę.

Mamy do swojej dyspozycji samochód z kierowcą na całej trasie. Dużo chodzimy. Mieszkamy w lokalnych guesthousach i hotelach. Stołujemy się w lokalnych restauracjach. Jesteśmy z lokalnymi mieszkańcami, uczestnicząc w ich codziennym życiu.

CO JEST W CENIE WYJAZDU?

  • 14 noclegów w hotelach 2-3 gwiazdkowych, guesthousach, 1 nocleg w klasztorze.
  • Posiłki (oprócz kolacji dnia 2 i ewentualnego lunchu dnia 16.)
  • Transport w Chinach i Tybecie, wliczając w to transfer z i na lotnisko (mamy własny samochód z kierowcą – podróżujemy jak chcemy)
  • Kierowca
  • Opieka lokalnego przewodnika
  • Donacja na rzecz szkoły podstawowej w rejonie Drango

 CO NIE JEST W CENIE WYJAZDU?

  • Bilety lotnicze z Polski do Chin i z powrotem (2500-3500 PLN)
  • Wiza chińska (ok 450 PLN)
  • Obowiazkowe ubezpieczenie (ok 100-200 PLN) 
  • Kolacja dnia 2 i ewentualnie lunch dnia 16. (ok 30 USD)
  • Wejściówka do ośrodka hodowli pandy w Wolongu (opcjonalnie, ok 10 USD)
  • Wydatki własne i napoje do posiłków
  • Napiwki dla kierowcy i przewodnika (ok. 50 USD)

NIEZBĘDNE RZECZY:

  • Paszport ważny 6 m-cy od daty wyjazdu z ważną wizą Chińską
  • Śpiwór (przyda się w klasztorze i w guesthousach
  • Wygodne buty turystyczne/trekkingowe
  • Wygodna odzież
  • Ochrona przeciwdeszczowa
  • Ochrona przeciwsłoneczna
  • Leki

POZNAJ KHAM Z PODRÓŻNICZKĄ, PILOTKĄ WYCIECZEK A PRZEDE WSZYSTKIM PASJONATKĄ KULTURY TYBETAŃSKIEJ, AUTORKĄ NATIONAL GEOGRAPHIC TRAVELER – IWONĄ BARTOSZCZE

Jestem podróżniczką i pilotką wycieczek po Himalajach i Birmie. Od ponad 14 lat podróżuję po dachu świata, sama oraz z turystami. Moją największą pasją jest kultura Tybetu. Jestem współautorką książki-prezentu na 80. urodziny Jego Świątobliwości Dalajlamy XIV – pt. “108” oraz 2 e-booków o Bhutanie i Tybecie.  Moje teksty dotyczące Tybetu, Bhutanu i Birmy przeczytasz w National Geographic Traveler.

Staram się, żeby podróże, które organizuję przynosiły korzyść nie tylko moim Klientom, ale i ludziom w krajach, które odwiedzają. Wierzę, że podróże mają moc zmieniania nas samych. Odpowiedzialna turystyka jest dla mnie ważna.

Współpracuję z małymi lokalnymi biurami podróży, które prowadzą moi przyjaciele, z którymi podróżowałam i z którymi pracuję od wielu lat.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ NA TEMAT KHAMU

CHCESZ  DOŁĄCZYĆ DO WYPRAWY?

Po kliknięciu na przycisk zostaniesz przeniesiona/przeniesiony na stronę zgłoszenia. Wypełnij proszę formularz.  Aby zapewnić sobie miejsce na wyprawie poproszę Cię o przelanie zadatku. Dane do płatności wyślę Ci na adres email podany w formularzu.

NAJCZĘŚCIEJ ZADAWANE PYTANIA

CZY MUSZĘ LECIEĆ Z POLSKI?

Jeśli jest Ci wygodniej lecieć z innego portu lotniczego niż Warszawa – nie ma problemu. Możemy spotkać się na miejscu w Chengdu. Ważne byś dotarła/dotarł na miejsce tego samego dnia co reszta grupy.

JAK WYGLĄDA KWESTIA PŁATNOŚCI?

Aby zarezerwować Ci niejsce na wyprawie, poproszę Cię o przelanie zadatku 1500 PLN. Zadatek jest bezzwrotny, chyba że nie dojdzie do wyjazdu z przyczyn obiektywnych – koronawirus, nie zebranie się grupy. W takiej sytuacji otrzymasz zwrot calej kwoty.

KTO JEST ORGANIZATOREM WYPRAWY?

Wyjazd do Khamu to mój autorski program, jednak formalnie prganizatorem wyprawy jest biuro Beyond the Path Adventure z siedzibą; 18 Water Tower View, Chester CH2 3EA, Cheshire, UK A UK registered company. 

 

CZY W KHAMIE JEST BEZPIECZNIE?

Podróżowanie po Khamie jest bezpieczne. Nie wymagaspecjalnych pozwoleń, natomaist musimy liczyć się z tym, że na rogatkach miasta policja dokonuje rutynowych kontroli wszystkich podróżujących. Drogi są w dobrym stanie.

NIE MAM DOŚWIADCZENIA W GÓRSKICH WĘDRÓWKACH, CZY TEN WYJAZD JEST DLA MNIE?

Oczywiście, że tak. To nie jest trekking. Planujemy kilka pieszych wędrówek, ale nie wymagających dużej sprawności fizycznej.

CO ZE SOBĄ ZABRAĆ?

Oprócz niezbędnego sprzętu turystycznego, weź ze sobą czekoladę i batoniki – na wysokościach coś co lubisz poprawi ci humor. Kawoszom doradzam zabranie ze sobą kawy (ta chińska jest raczej paskudna).

JAKIE SĄ PRZECIWWSKAZANIA DO PODRÓŻY DO KHAMU

Kham leży na dużych wysokościach, przeciwskazaniem do podróży są chorby płuc i serca, cukrzyca, histeria, epilepsja, schizofrenia. Jeśli cierpisz na którąś z tych przypadłości ta podróż nie jest dla Ciebie najlepszym wyborem. Przeciwwskazaniem do wyjazdu jest także branie antydepresantów oraz ciąża.

Jeśli potrzebujesz luksusowych hoteli, przeraża Cię perspektywa spania w bardzo prostych warunkach – to także rozważ wybór innej trasy.

CZEGO NIE BRAĆ?

Długopisów i zabawek, cukierków dla dzieci. Rozdawanie nie pomaga, uczy tylko żebrać. Dzieciaki zamiast być w szkole stoją na ulicy i naciagają turystów na drobne. Zamiast tego w koszt wyjazdu wliczona jest pewna kwota na darowizny dla potrzebujących. Zobacz więcej w odpowiedzi na pytanie jak pomagamy.

JAK POMAGAMY?

Po pierwsze w drodze towarzyszy nam tybetański przewodnik, korzystamy z tybetańskich hoteli i guesthousów, i jemy w tybetańskich restauracjach. W cenę wyjazdu wliczona jest kwota na darowizny i pomoc lokalną. Kwota ta przekazana zostanie na rzecz szkoły w Drango.

CZY W CHINACH BĘDZIE DZIAŁAŁ MÓJ TELEFON I MÓJ EMAIL

Jeśli chodzi o działanie telefonu, to wszyscy polscy oratorzy komórkowi mają w Chinach roaming, ale w wielu miejscach, w których będziemy może nie być zasięgu (nawet z chińska kartą)…

Inaczej wygada kwestia internetu. O ile w hotelach jest możliwość podłączenia się do WiFi, to ze wzglęgu na obowiazujące przepisy nie będzie działał Facebook, Inastagram, Gmail, Google, itp.